Projekt fotograficzny
Twarze z Jerozolimy
W październiku 2016 roku po raz kolejny wróciłem do Jerozolimy. Wracałem do znanych miejsc, ulic i światła, ale przede wszystkim do ludzi. Spotkałem znajome twarze, pojawili się również nowi znajomi — czasem na kilka minut, czasem tylko na czas potrzebny do zrobienia jednego zdjęcia.
„Twarze z Jerozolimy” to seria spontanicznych portretów ulicznych. Nie szukałem określonych osób ani gotowych historii. Fotografowałem tych, których spotkałem po drodze i którzy z jakiegoś powodu zatrzymali moje spojrzenie. Czasem wystarczył gest, krótka rozmowa albo porozumienie bez słów.
Portret uliczny powstaje gdzieś pomiędzy zauważeniem człowieka a chwilą, w której każde z nas idzie dalej. Nie ma czasu na budowanie scenografii ani poprawianie rzeczywistości. Jest konkretne miejsce, światło i człowiek, który przez moment pozwala fotografowi znaleźć się bliżej.
Miasto można opowiadać poprzez jego architekturę, historię i symbole. Dla mnie najpełniej opowiadają je jednak ludzie. Ulice z czasem się zmieniają, ale to zapamiętane twarze sprawiają, że chce się do nich wracać.

























