MIĘDZY ŚWIATAMI
IZRAEL ODNALEZIONY
Rodzinny dom wraz z jego okolicą, to moja mała ojczyzna, za którą tęsknię zawsze ilekroć wyjeżdżam gdzieś na dłużej. Jest jednak jeszcze jedno miejsce na świecie, które jest mi równie bliskie. Zawsze gdy wracam do Starego Miasta Jerozolimy czuję się jak gdybym wrócił do domu z dalekiej podróży. Oba te miejsca, choć oddalone od siebie o 2,5 tysiąca kilometrów, są moim miejscem na Ziemi - tak to czuję.
Zdążyłem już poznać świat: ortodoksyjnych Żydów, Muzułmanów, Chrześcijan różnych wyznań. Od rdzennych Arabów po żydowskich przesiedleńców z najdalszych zakątków świata. Przywykłem już do poruszania się w nieznanych mi kręgach religijnych i kulturowych, które czasem potrafią się mieszać, aby innym razem wyraźnie zaznaczyć swoją odrębność. Dzięki ludziom oraz ich historiom, zaczynam coraz lepiej funkcjonować w świecie zupełnie różnym od mojej małej ojczyzny.
Te doświadczenia sprawiły, że chciałem dotknąć piasku na pustyni Negev, wejść na Wzgórza Golan, zanurzyć się w Jordanie, przejść brzegiem jeziora Galilejskiego oraz odkryć kilka ważnych, historycznych miejsc. Większość z nich nie zmieniła się znacząco od lat, dlatego fotograficzny zapis mojej podróży po Izraelu utrzymuję w konwencji starych zdjęć, które nawiązują zarówno do dawnych ekspedycji fotografów, którzy dokumentowali odległe krainy, jak i do archiwalnych zapisów, które niejednokrotnie oglądałem w prywatnych, rodzinnych albumach, przy okazji niekończących się opowieści o historiach rodzin oraz Bliskiego Wschodu.
Nie tylko ten osobisty, fotograficzny pamiętnik, ale i cała ta podróż po Izraelu, to rezultat wykorzystania zdobyczy technologii oraz powrotu do własnych archiwów. Oprócz tego zestawu fotografii oraz licznych wspomnień, pozostał mi również anulowany bilet na odwołany przez lock-down lot do Izraela, a także ogromne pragnienie spełnienia tej podróży, która w tradycyjnym rozumieniu rzeczywistości, ciągle jeszcze się nie odbyła.




























































